Wojsko polskie w średniowieczu

Obok pospolitego ruszenia działającego podobnie jak w okresie przedpaństwowym, którego obowiązkiem była obrona bezpośredniego terenu w razie agresji, pojawiła się drużyna książęca. Używana była dla szerzej zakrojonych działań zbrojnych, także ofensywnych. Była to stała siła zbrojna przy księciu. Żołnierze tworzący drużynę otrzymywali od księcia żołd, udział w łupach, uzbrojenie i wyżywienie. Doskonale zorganizowana, zdyscyplinowana, dobrze wyszkolona i liczna drużyna dała pierwszym Piastom zasadniczą przewagę nad innymi ośrodkami plemiennymi. Pozwoliło im to na szybką ekspansję państwa piastowskiego, a także na prowadzenie wojen z sąsiednimi państwami.
Drużyna składała się z oddziałów pieszych i jazdy. Piechota podzielona była na oddziały:
piechota strzelcza – wyposażona w ciężkie łuki.
tarczownicy – wyposażonych w tarcze, włócznie i topory.
Jazda dzieliła się na:
jazda ciężkozbrojna (pancerni) – żołnierz konny wyposażony w miecz, topór, łuk, tarczę, hełm i pancerz
jazda lekkozbrojna – żołnierz wyposażony jak żołnierz ciężkozbrojny z pominięciem pancerza.
Początkowo drużyną dowodził osobiście książę, jego najbliżsi krewni lub współpracownicy. Z czasem, wraz z rozwojem terytorialnym i powiększaniem się liczebności wojska konieczne było utworzenie funkcji organizatora siły zbrojnej. Od XI wieku był nim komes nadworny – wojewoda-palatyn (łac.comes palatinus), posiadający również niemilitarne funkcje administracyjne. Z czasem urząd ten został podzielony na dwa o odmiennych kompetencjach:
marszałek dworu – administracja cywilna,
wojewoda – administracja wojskowa.
Drużyna Mieszka I liczyła około trzech tysięcy wojów. Za panowania Chrobrego liczebność drużyny wzrosła do trzech tysięcy dziewięciuset wojów (wedle relacji Galla). Prawdopodobnie nie mniej silną drużyną rozporządzał w początku panowania Mieszko II. Po burzliwych latach upadku monarchii i walk wewnętrznych Kazimierz Odnowiciel (po ponownym objęciu tronu) zapoczątkował proces nadawania ziemi na prawie rycerskim. Ewolucji ulegało uzbrojenie. Do czasów Bolesława Krzywoustego pośród konnych wojów pancernych upowszechniła się długa, sięgająca łydek koszula kolcza, a małą, okrągłą tarczę zastąpiła większa typu normańskiego lub o kształcie „migdałowym”. Powszechnie konni stosowali włócznię.
Wczesnopiastowska drużyna książęca była dostatecznie silna, by walczyć skutecznie w polu z Czechami, Pomorzanami czy Wieletami, jednak nie dość silna (i zbyt słabo wyposażona w konnicę), by zmierzyć się w polu z wyprawą cesarską (jeszcze Bolesław Krzywousty prowadził z Henrykiem V wojnę podjazdową). Pasmo sukcesów w kolejnych wojnach z Cesarstwem aż do czasów najazdu Fryderyka Barbarossy (nie licząc klęski z 1031, zadanej przez sojusz cesarsko-ruski) Polska Piastowska zawdzięczała głównie świetnym walorom obronnym polskich grodów i umiejętnemu z reguły wykorzystywaniu w defensywie warunków terenowych. W starciu z wyprawami cesarskimi wybijającą się formacją byli z reguły łucznicy (rzadziej włócznicy miotający włócznie), którzy – korzystnie usadowieni – potrafili zadać wojsku nieprzyjaciela zaskoczonemu w przemarszu znaczne straty. Kluczowe jednak znaczenie w wojnach z Cesarstwem miała obrona głównych grodów zachodniej części państwa.
Na wschodzie sytuacja miała się inaczej – polscy książęta wielokrotnie najeżdżali w X i XI wieku Ruś Kijowską występując udanie w polu przeciw przeciwnikowi (z reguły wykorzystując chwilę osłabienia księcia kijowskiego i często z pomocą obcych wojsk, np. Pieczyngów, także łaknących łupów z Kijowa). Wyprawy łupieżcze na sąsiadów były wtedy podstawą utrzymania drużyny, stąd były prowadzone bardzo często, nawet parę razy do roku. Sytuacja ta zmieniała się wraz z upowszechnieniem